czwartek, 19 lipca 2018

Cookie Monster

Cookie Monster, browar Inne Beczki. Intrygująca pozycjami na półce w sklepiku osiedlowym. Słyszałem już o tym piwie, a tu pyk - jest. Nazwa przywodzi na myśl same dobroci. Ciasteczkowy Stout, to musi być pyszne! A więc jak wypadł ten deserek w moich oczach?

Jest ciemno, jak na Stouta przystało. Pianka ciemnobeżowa, słaba.
Piwo pachnie słodko, głównie czekoladowo, ale i zbożowo i chlebowo. Jest nieźle!
W smaku jest więcej gorzkiej kawy, czuć jakby przypalone herbatniki. Alkohol (7,8) dobrze ukryty, niemniej rozgrzewa w środku. 

Jednak czegoś tu brakuje. Nie powiedziałbym, że jest tu ciasteczkowo, chociaż piwo jest bardzo dobre! Jeśli Inne Beczki poddadzą to piwo większemu "tuningowi", to wyjdzie rzeczywisty potwór! 

Ciechan Słodowe

Ciechan Słodowe, browar BRJ. Krótko będzie. Nie ma co tu się podniecać. W ogóle, co to za nazwa: słodowe? Jakby tylko to jedyne piwo było ze słodu... Każde piwo jest SŁODOWE! :) Ale zostawmy już te uszczypliwości.

Nie jest to piwo dobre, może średnie, ze strzałką w dół. W porównaniu z innymi piwami "lagerowymi" grupy BRJ, jak Chociażby Bojan Toporek, czy inne Bojany i Lwówki, Ciechan Słodowe wypada blado i zwyczajnie niesmacznie.

Jest odpychająco słodkie, pachnie mizernie, goryczki raczej brak. Odrobine wyczuwalne fermentujące owoce. 

Szkoda, że to nie wyszło lepiej...

niedziela, 8 lipca 2018

Cieszyńskie Red Roeselare Ale (Grand Champion 2015)

Cieszyńskie Red Roeselare Ale (Grand Champion 2015), Browar Zamkowy Cieszyn. Już któraś tam odsłona konkursu piw domowych w Cieszynie, jeszcze pozostałość z 2015 roku. Pojawiło mi się to piwo w sklepie na osiedlu, być może to są jeszcze jakieś resztki przed końcem terminu przydatności do spożycia hehe ;) Ale czy to ważne? Ważne, że super piwo, za super cenę ;) W 2015 roku konkurs wygrali piwowarzy domowi Piotr Terka i Piotr Marczyk. I uwarzyli Flandersa, ot tak po prostu z płatkami kukurydzianymi i kostkami dębowymi :) A drożdże, które robią wielką robotę to: S-33 i mieszanka Roeselare Ale Blend. No ale koniec tych szczegółów, przejdźmy do konkretów.

Piękna miedziano-rubinowa barwa, lekko brązowa. Pianka niska, ale przy tym stylu nie ma się czemu dziwić. Pachnie kwaskawo, trochę słodowo i ciasteczkowo. 

W smaku mamy dużą różnorodność. Oczywiście jest kwaśno. W posmaku ciastka i przypalona skórka od chleba. Kwaśność jest typu owocowego: trochę porzeczka, trochę wiśnia, trochę ogólnie fermentowane owoce. Po dłuższym piciu daje o sobie znać dębina. Wszystko rzecz jasna współgra idealnie.
Dla mnie na prawdę Champion!

czwartek, 5 lipca 2018

Noc Kupały

Noc Kupały, browar Perun. Miałem dwa podejścia do tego piwa. Jedno kiedyś ho ho, dawno w knajpie, a drugie ostatnio w domowym zaciszu. Pamiętam, na mieście smakowało mi idealnie. No, miodzio. Widząc je jakiś czas temu w sklepie, zastanawiałem się, czy w domu, na kanapie smakuje tak samo, czy nowa warka  trzyma poziom?

Jest to Polish Foreign Extra Stout. Jaka pokrętna nazwa, nie? ;) Jest to po prostu mocny typ Stouta, z polskim chmielem. Kolor ciemnobrązowy, piana beżowa. 
Czuć palone słody, praliny, ciemny chleb. 

W smaku na pierwszy plan bije goryczka. Ożesz, sroga. Nie da się ukryć :) Trzeba też przyznać, że słodka kontra ze słodów balansuje wspomniane już uderzenie goryczki. Aromaty z zapachu ulatują, i pijąc czujemy głównie kawę i słodowość.

Szczerze - po kilku łykach zaczęło mnie to piwo męczyć. Wypiłem i uznałem za średniaka. Wydaje mi się, że to pierwsze smakowało mocniej, wyraźniej. Co zrobić, taki craft - nie zawsze wyjdzie to samo tak samo ;)

sobota, 30 czerwca 2018

Grodzisjkie Vermont

Grodziskie Vermont, browar w Grodzisku Wielkopolskim w kooperacji z poznańskim browarem Szałpiw. Udała się ta kolaboracja, piwo wyszło bardzo dobre, mało tego - jest szeroko dostępne (np. Żabka, Lidl) i tanie. Kolejne na moim blogu piwo w stylu New England/Vermont IPA. Co my tu mamy.

Kolor jasnożółty, złoty, lekko zamglony. Piana obfita. A pachnie baaardzo owocowo, bardziej w kierunku winogron i tzw. "białych owoców"

W smaku pierwsze skrzypce znowu winogrona, lekka cytrynka i odrobinę aromatu podobnego do marakuji. Totalny odlotowy mix! Goryczka bardzo słaba ale wyczuwalna, prawidłowo kontrując chmielową owocowość. Warto dodać, że w piwie znalazła się też kocimiętka, zioło, którego w życiu nie widziałem i nie wiem jak smakuje i pachnie. Coś tu ziołowego jest, być może to właśnie owo zielsko ;)


piątek, 29 czerwca 2018

Misty

Misty, browar Trzech Kumpli. Ojj, dawno, dawno nie było u mnie piwa z tego browaru. Czas nadrobić zaległości. Contemporary IPA, tak wystylizowali je panowie z browaru. Tak naprawdę to popularny dziś styl New England/Vermont IPA, czyli soczysty, mocno chmielowy, pełen tropikalnych aromatów i tzw. "białych owoców". 

Kolor złoty, opalizujący, taki właśnie "misty", czyli zamglony :) Ładnie wygląda.
Tak samo pięknie pachnie. Mocno chmielowo, tropikalne owoce grają tu pierwszoplanową rolę. Znajdzie się tu także trochę żywicy. 

Smakując, mamy tak samo jak przy wąchaniu piwka. Rześkie, owocowe, tropikalna, jest winogrono, ananas, mango i inne cytrusy. Goryczka typu grejpfrutowego jest dobrze ułożona i nie wychyla się przed szereg. W posmaku można też wyczuć pewną ziołowość. 
Bardzo dobre piwo!

czwartek, 14 czerwca 2018

Hop Daddy

Hop Daddy, browar DeerBear. Oto i mój debiut, znanego już bardzo dobrze w Polsce browaru z Torunia. Mają już naprawdę potężny arsenał piw, ale jakoś nigdy nie wpadli mi w ręce. Nadrabiam zaległości. Hop Daddy, to New England IPA z dodatkiem marakuji. Browar wystylizował swoje dzieło na Passionfruit Raw New England IPA. 


Nie owijam w bawełnę. To piwo jest przepyszne! Co tu się dzieje! New England - czyli z założenia piwo ma  być mocno chmielowe, owocowo aromatyczne, mega tropikalne. Tutaj jeszcze browar wzbogacił Misia marakują, co jeszcze bardziej podbija owocowy charakter i rześkość. 

Kolor dość jasny, mętny. Pachnie bardzo intensywnie. Powiedziałbym że perfumowo, ale mi to w tym wypadku nie przeszkadza. Dodanie owocu było strzałem w dziesiątkę. Aromat marakuji jest wyraźny, do tego chmielowe cytrusy, może posmak winogrona.  Goryczka raczej niska, ale balansuje słodycz na tyle, że piwo nie wykręca gęby. 

Dla mnie super!!

P.S. Super także etykietka, w stylu browaru.