środa, 14 listopada 2018

100 lat Wolności


100 lat Wolności, browar Posnania. Limitowane na okrągły jubileusz naszej niepodległej Polski.
Inicjatywa super
Etykietka super
Piwo całkiem ok.

Długo leżakowane, dość ułożone, w aromacie i smaku mamy słodowość, maślankę i nuty chmielowe (głównie trawiaste i lekko ziołowe)

Można się przyczepić, że za dużo maślany i przez to jest jakieś za ciężkie. Ale 11.11.2018 smakowało wyśmienicie :)

Marcińskie

Marcińskie, browar Posnania. Edycja limitowana na święto ulicy Sw. Marcin w Poznaniu. Strzał w dziesiątkę plus stoiska Posnanii na mecie parady 11 listopada. Trzeba było zakupić ;)

I przyznam bez bić - Marcińskie rozwaliło mnie może nie na łopatki, ale zaskoczyło miło. 
Zwykły ciemny Lager, z dodatkiem skórki pomarańczy! Mówię wam - połączenie przednie. Jeszcze takiego nie widziałem. Super.

Co my tu mamy. Jest słodowość, karmel, wyczuwalny chmiel (dodali Marynkę i Lubelski) i ewidentny posmak pomarańczy.  W zasypie także słód pszeniczny i karmelowy (nuty chlebowe?)!

Jak na moje, mogli by to warzyć regularnie - kupowałbym!

niedziela, 11 listopada 2018

Chill Beer

Chill Beer, browar Kormoran. Piwa od Kormorana nigdy chyba nie schodzą z pewnego poziomu. Przynajmniej z poziomu "dobrego". Dzisiejszy, stosunkowo nowy napitek z tegoż browaru, trzyma poziom "bardzo dobry"! Jest to Vermont/New England Pale Ale. Wydaje mi się, że można to spokojnie nazwać Vermont IPA, po prostu. 

Piwo jest mega smaczne i soczyste! Kolor piękny żółto-złoty, bardzo mętny. W styl. 
Pachnie bardzo owocowo, soczyście, tropikalnie, plus nuta jakby dojrzałych winogron. Ekstra!

Po przełknięciu bardzo gładki. To zasługa płatków i słodu żytniego. Smakuje tak jak pachnie. Mocno tropikalnie, cytrusowo, dodatkowo odrobinę żywicznie i ziemiście.

Co tu dużo pisać, pycha!!!

wtorek, 6 listopada 2018

Łebska Korona

Łebska Korona, Łebski Browar. Tak jak już pisałem, drugie sprezentowane mi morskie piwko. Tym razem ciemny Lager, Dunkel. 

Nie ma tu rewelacji. Brązowe, miedziane. Aczkolwiek zapach jest intrygujący. Pachnie lekką palonością, cienką kawką i czekoladą (prawie jak w jakimś lekkim Stoucie!). W smaku słodycz, oj wiele tych słodyczy, za dużo. Słodki karmel, słodka czekolada, goryczka na kontrę minimalna. Minus. Mimo wszystko wypiło się szybko i bez wykręcania gęby ;)

Podziękowania dla Patryka ;)

Łebski Książę

Łebski Książę, Łebski Browar. Regionalny wyrób z nad morza, wakacyjny prezent od kolegi :) Dostało mi się wraz z ciemną Łebską Koroną, ale o niej w następnym poście. Nie są to sztosy rzecz jasna, więc recenzji krótkie i zwięzłe. 

Książę to Pils, średnio klarowny, złoty. W zapachu mało wyrazisty, ale z wyczuwalnym chmielem. 
Smakuje jak pachnie - cienko, wodniście, żelaziście, ale chmiel nadal tu fruwa, więc aromaty trawiasto, ziołowe są zaznaczone. Z tym żelazem, to przesadzili, pod koniec szklanki, to myślałem że piję własną krew, albo rdzę ze starego noża. Wielki minus niestety. Ale założę się, ze nad morzem smakuje o wiele lepiej ;)

P.S. Kolejny minus, także za opis na etykietce - morskie opowieści swoją drogą, ale czemu w pełnym składzie nie wypisano gatunków chmielu? Tylko się chwalą, że aż trzy! No dobra, ale to ważne jakie są te trzy. Do poprawki.

poniedziałek, 29 października 2018

Fortuna Czarne Whisky Wood

Fortuna Czarne Whisky Wood, browar Fortuna. Uwaga Uwaga, wersja limitowana klasycznego Czarnego z Fortuny! Leżakowane z płatkami z beczki po whisky. Szkoda, że nie napisali jakiej whisky, no ale nie marudzimy, tylko pijemy :) Nie wiadomo jak wystylizować to piwo. Jakiś porter/stout z beczką? A może po prostu Czarne z Fortuny, tyle że leżakowane ;) Tak chyba najlepiej, bo chyba każdy wie jak smakuje ten klasyk browaru z Wielkopolski. 

Kolor brązowy z lekkim odbiciem rubinowym. Piana dość obfita, ale szybko ginie... jak w coli ;)
W zapachu czuć oczywiście, że jest to Czarne "fortuniaste", dodatkowo wyczuwalny jakiś... powiedzmy szlachetny alkohol. Aromat jest mało skomplikowany. Nie wyczuwalne są nuty typowe dla piw w ten sposób leżakowanych, czyli beczki, wanilii, drewna. Za to whisky owszem. 

W smaku Fortuna Czarne, czyli trochę coli, trochę karmelu, w końcu lekka, bardzo delikatna wanilia od płatków z beczki plus specyficzna gorycz whisky. 

Najwyraźniej plan został zrealizowany. Czarne jest, whisky jest. W tym przedziale cenowym takiego piwa nie znajdziemy, dlatego warto się zapoznać. Czy każdemu posmakuje to inna kwestia. 

Dla mnie jest średnie, smakuje na dłuższą metę jak słaba whisky z colą, pod koniec bardzo natrętne. 
No i takie piwo powinno być w małych butelkach, bo pół litra to zdecydowanie za dużo. 
Warto chyba będzie trochę potrzymać w piwnicy, może piwo się ułoży jeszcze :)

piątek, 19 października 2018

BaraCuda

BaraCuda, kooperacja browarów AleBrowar i Birbant. Kolejna kooperacja. Tutaj nie mam pytań. Dwa klasowe browary rzemieślicze uwarzyły na prawdę świetne piwo! Ciemne, podwójne Ale. Takie dwa razy brytyjskie ;)

Oleiście się nalewa, brązowe. Pianka beżowa kremowa. Prezentuje się elegancko.
Pachnie tak samo mistrzowsko. Skład, z czekoladowymi i karmelowymi słodami, zrobił tu swoją robotę. Jest czekolada, jakiś orzeszek, kawa zbożowa, ciasteczka, herbatniki, wow! Tyle tu aromatów!

Smak nie odbiega w niczym. Mamy tu tylko dołożone trochę ziołowości i goryczki, oczywiście od chmielu. Jest tu też karmel i jakby lekko przypalony spód ciasta.

P.S. Etykietka - mistrz!!!!