Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łebski Browar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łebski Browar. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 listopada 2018

Łebska Korona

Łebska Korona, Łebski Browar. Tak jak już pisałem, drugie sprezentowane mi morskie piwko. Tym razem ciemny Lager, Dunkel. 

Nie ma tu rewelacji. Brązowe, miedziane. Aczkolwiek zapach jest intrygujący. Pachnie lekką palonością, cienką kawką i czekoladą (prawie jak w jakimś lekkim Stoucie!). W smaku słodycz, oj wiele tych słodyczy, za dużo. Słodki karmel, słodka czekolada, goryczka na kontrę minimalna. Minus. Mimo wszystko wypiło się szybko i bez wykręcania gęby ;)

Podziękowania dla Patryka ;)

Łebski Książę

Łebski Książę, Łebski Browar. Regionalny wyrób z nad morza, wakacyjny prezent od kolegi :) Dostało mi się wraz z ciemną Łebską Koroną, ale o niej w następnym poście. Nie są to sztosy rzecz jasna, więc recenzji krótkie i zwięzłe. 

Książę to Pils, średnio klarowny, złoty. W zapachu mało wyrazisty, ale z wyczuwalnym chmielem. 
Smakuje jak pachnie - cienko, wodniście, żelaziście, ale chmiel nadal tu fruwa, więc aromaty trawiasto, ziołowe są zaznaczone. Z tym żelazem, to przesadzili, pod koniec szklanki, to myślałem że piję własną krew, albo rdzę ze starego noża. Wielki minus niestety. Ale założę się, ze nad morzem smakuje o wiele lepiej ;)

P.S. Kolejny minus, także za opis na etykietce - morskie opowieści swoją drogą, ale czemu w pełnym składzie nie wypisano gatunków chmielu? Tylko się chwalą, że aż trzy! No dobra, ale to ważne jakie są te trzy. Do poprawki.